Wtorkowy trening (26.08.2025), pewnie przejdzie do historii. Mieliśmy już parę przygód, atak łabędzia, zamknięta śluza, przenoszenie 20-tki . We wtorek walczyliśmy z olbrzymią falą, spowodowaną przez niefrasobliwie prowadzoną dużą motorówkę z nadmierną prędkością. Najbardziej odczuli to szlakowi (Magda i Emil) , których fala praktycznie nakryła. Tylko dzięki ogromnemu doświadczeniu naszego sternika Henia, dopłynęliśmy szczęśliwie do bazy z wodą w łódce powyżej kostek. Heniu jeszcze raz na brzegu udzielił mam instruktażu ma brzegu, jak zachować się w tej sytuacji.
Tekst: Janusz Suchcicki
Zdjęcia: Janusz Suchcicki